Informacje



Jestem avatar Qbuss z miasta Tychy i nie lubię deszczu.
57297.50 km wszystkie kilometry
4297.14 km (7.50%) w terenie
87d 01h 58m czas na rowerze
26.78 km/h avg

Kategorie

Komunikacja miejska.138   Na góralu.496   Na szosie.586   Najciekawsze.7   Orbitrek.24   Serwis.23   Test.5   Towarzysko.5   Z rodzinką.3   Zawody.19  

button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

Znajomi

Moja stajnia

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Qbuss.bikestats.pl

Archiwum

Wpisy archiwalne w kategorii

Na szosie

Dystans całkowity:36326.07 km (w terenie 7.00 km; 0.02%)
Czas w ruchu:1185:52
Średnia prędkość:29.51 km/h
Maksymalna prędkość:78.04 km/h
Suma podjazdów:85708 m
Maks. tętno maksymalne:199 (100 %)
Maks. tętno średnie:189 (95 %)
Suma kalorii:406457 kcal
Liczba aktywności:586
Średnio na aktywność:61.99 km i 2h 06m
Więcej statystyk

Lepiej nie czytać

Sobota, 20 kwietnia 2013 | dodano:20.04.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
59.31 km
0.00 km teren
02:12 h
26.96 km/h
49.10 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Miał być wpis o spokojnych rundach, ale nie będzie. Będzie o bezpieczeństwie na drogach, więc będzie pełno przekleństw i wrażliwsi niech nie czytają. Muszę to napisać, bo aż mnie trzepie ze złości. Kurwa.

Wracałem z rund, miałem 2,5 km jazdy samemu do domu odkąd zjechał Marek. Na Sikorskiego wyprzedza mnie autobus Fiata, przyciskając do krawężnika. Myślę: „Kurwa, co za zjeb”, ale niech se jedzie, ja mam rozjazd, więc wlokę się 25 km/h. Zatrzymał się na przystanku, wyprzedziłem go spokojnie, ale znów to samo: 2 pasy wolne a ten chuj jebany przyciska mija mnie tak, że hamuję, bo tył (przegubowiec) by mnie zahaczył. No tego już za wiele: staję na pedałach, gonię go i dochodzę na kolejnym przystanku. Widzę, że kierowca się wychyla, więc liczę na pyskówę. Poleciały „kurwy”, „chuje”, były nawet „jebańce” (choć raczej ode mnie), więc dyskusja przebiegła normalnie. Fakt, że wzdłuż Sikorskiego biegnie DDR, ale, do chuja, nie nadaje się on do jazdy szosówką! Mówię: dzwonię po Policję, staję przed busem, żeby nie odjechał. I on rusza na mnie. Fakt, raczej nie po to by mnie rozjechać, tylko nastraszyć, ale skąd mam wiedzieć, co mu odpierdoli, schodzę. Niepotrzebnie wdaję się w dyskusję z jakimś pasażerem, bus odjeżdża, nie spisałem numerów.

Na szczęście przypomniałem sobie, gdzie „Fiaty” mają zajezdnię. Fakt, trochę już nerwy puściły, jadę, a tam bus stoi i akurat z parkingu wychodzi ten gość. No i zaczęła się dyskusja, ale tym razem - o dziwo - kulturalna. Argument kierowcy był jeden - powinienem jechać DDR. Ja mówię: to jest rower szosowy, nie mogę jeździć DDR bo to niebezpieczne dla mnie i pieszych i żeby uważał, bo szosowców trochę jeździ, choć nie tyle ile jest tych łamag kopiących nieudolnie piłkę, to jednak można czasem ich czasem spotkać. I tak, wiem, że mogę dostać mandat za jazdę po szosie, ale mam to w dupie, bo wolę jebany dostać mandat niż rozjechać dziecko jadąc 40 km/h, które akurat wtargnie mi pod koła gdy będę jechał DDR-em itd. Mam nadzieję, że przemówiłem mu do rozumu choć trochę i może kolejnym razem będzie uważał.

Najbardziej jednak rozwaliła mnie reakcja pasażerów. Wiem, że są troszkę niedopierdoleni po porannej zmianie, cieszą się, że ich nie zwolniono (w kontekście ostatnich zwolnień we Fiacie) oraz że szczęśliwie wrócili do domu, ale jak można być takim jebanym znieczuleńcem, być świadkiem takiej sytuacji i jeszcze mieć pretensje do mnie. No bo kurwa, zastanawiam się co by było gdybym wezwał Policję. Świadków miałem ze 20, ale wszyscy by pewnie poszli do domów i chuj, niech się dzieje co chce. Ważne, że wrócą do domu, a że ktoś inny nie wróci – kij mu w krzyż.

Kurwa, co za popierdolony kraj.

Już mi lepiej. Jutro ustawka.

Gostyń, Wyry

Czwartek, 18 kwietnia 2013 | dodano:18.04.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
31.17 km
0.00 km teren
01:04 h
29.22 km/h
46.10 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Głupią trasę sobie wybrałem. Niewyobrażalny ruch (choć głównie w przeciwną stronę), widać o tej porze - ok. 16 - wszyscy objeżdżają Beskidzką, która jest w remoncie, i jadą przez Bielską. Później od Kobióra w stronę Wyr wcale nie lepiej. Na domiar złego „zapomniałem sobie”, że powrót z tej trasy oznacza konieczność przejazdu przez miasto. Zamiast spokojnego kręcenia po wczorajszym mocniejszym treningu było więc ciągłe przyspieszanie i zwalnianie.

Dziś też na krótko i nawet mnie opaliło trochę.

Rundy

Środa, 17 kwietnia 2013 | dodano:17.04.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
55.58 km
0.00 km teren
01:47 h
31.17 km/h
46.10 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Samemu, interwały na rundach. Pierwszy raz w tym roku w krótkim rękawku i spodenkach!

Właśnie zauważyłem, że przejechałem z BS połowę długości równika (20 038 km) :P

Rozjazd

Poniedziałek, 15 kwietnia 2013 | dodano:15.04.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
32.08 km
0.00 km teren
01:10 h
27.50 km/h
43.90 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Krótki rozjazd po wczorajszej ustawce. Tempo spokojne, młyneczek.

Ustawka

Niedziela, 14 kwietnia 2013 | dodano:14.04.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
97.25 km
0.00 km teren
03:19 h
29.32 km/h
48.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal

Dziś pojechaliśmy do Kóz i z powrotem. Nie jechało mi się dobrze, od samego początku zamiast zrobić rozgrzewkę, jak to zwykle było, wszyscy zaczęli zapierdalać, grupa się zaczęła rwać już po 20 km. Po ponad 60 km też uznałem, że to nie moje tempo i kulałem się już sam. W zasadzie już w Tychach dogoniłem 3 osoby, które odpadły wcześniej niż ja i sobie troszeczkę skróciły drogę.

Jest pierwszy tysiąc, który miałem w planach zrobić jeszcze pod koniec marca. Cóż, pogoda nie sprzyjała.


Ulewa

Sobota, 13 kwietnia 2013 | dodano:14.04.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
27.84 km
0.00 km teren
01:07 h
24.93 km/h
39.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Miał być spokojny, 50-km trening z Adamem na rundach przed jutrzejszą ustawką, ale w Bojszowach złapała nas ulewa... przeczekaliśmy pod wiatą przystanku, ale po kilku minutach deszczu drogi spływały wodą, pojechaliśmy więc do domu spacerowym tempem. Rowery całe do mycia, ciuchy do prania. Niezbyt udany ten trening.

Przemysłowe pętelki

Czwartek, 11 kwietnia 2013 | dodano:11.04.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
25.72 km
0.00 km teren
00:52 h
29.68 km/h
51.10 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Trening godzinny — dokładnie taka trasa jak wczoraj, ale z mocniejszymi akcentami.
Cieplutko, ale wieje niemiłosiernie. Ach, jak te nowa koła niosą:)

Przemysłowe pętelki

Środa, 10 kwietnia 2013 | dodano:10.04.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
25.69 km
0.00 km teren
00:54 h
28.54 km/h
50.30 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Trening godzinny — „młynkowanie” na terenach przemysłowych. Cały czas nie mogę się nadziwić, jak lekki stał się rower po zmianie kół i jak ładnie „chodzi”.

Wiosna idzie, wiosna!!!

Djurejs power:)

Poniedziałek, 8 kwietnia 2013 | dodano:08.04.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
42.08 km
0.00 km teren
01:26 h
29.36 km/h
46.80 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Dziś pogoda sprzyjała, więc przeprowadziłem test nowego nabytku, jakim jest zestaw kół Dura-Ace 7900-C24-CL.

Z początku nie odczułem wielkiej różnicy, bo jechałem nieco pod wiatr no i robiłem rozgrzewkę. Dopiero później... rower znacznie lepiej przyspiesza, ale też łatwiej utrzymywać wysoką prędkość. Mało tego — odczuwalnie mniej się męczę. Dziś jechałem nieco mocniej, średnią mam 1,5-2km/h wyższą niż na ostatnich treningach, a wcale nie męczyłem się jakoś szczególnie więcej. Jeszcze jedno — zauważyłem to gdy podniosłem rower po raz pierwszy — jest znacznie lżejszy. Nawet teraz go podnoszę i nie mogę się nadziwić. Nie wiem ile stracił masy, ale można przeprowadzić teoretyczne obliczenia:

Stare koła - Rodi Stylus Race:
Kompletne koła: 905 g + 1209 g = 2112 g (+/- 5%, raczej wygląda na + :))
Opony Continental Ultra Sport: 2 x 244 g = 488 g
Dętki Rubena: nie wiem jaki model, ale są dość ciężkie — chyba 2 x 100 g = 200 g.
Łącznie: 2800 g

Dura-Ace:
Kompletne koła: 606 g + 789 g = 1395 g
Opony Continental GP 4000s: 2 x 205 g = 410 g
Dętki Maxxis Welter Weight: 2 x 75 g = 150 g
Łącznie: 1955 g

Co daje nam (raczej mi) stratę masy rzędu:
2800 g - 1955 g = 845 g.

Do tego należy dodać masę zacisków, ale nie zmniejszy to różnicy mas.

Bardzo udany zakup, ciekawe tylko kiedy żona się do tego przyzwyczai:)
Będę musiał wreszcie zrobić fotkę rowerowi, bo teraz prezentuje się jeszcze piękniej niż na starych kołach.

Nie mogę się już doczekać najbliższej ustawki.

Samotnie

Niedziela, 7 kwietnia 2013 | dodano:07.04.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
41.88 km
0.00 km teren
01:30 h
27.92 km/h
41.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Do Bierunia Starego i na przemysłowe pętelki, samemu. Szkoda pisać, fatalnie się jechało.