Informacje



Jestem avatar Qbuss z miasta Tychy i nie lubię deszczu.
57297.50 km wszystkie kilometry
4297.14 km (7.50%) w terenie
87d 01h 58m czas na rowerze
26.78 km/h avg

Kategorie

Komunikacja miejska.138   Na góralu.496   Na szosie.586   Najciekawsze.7   Orbitrek.24   Serwis.23   Test.5   Towarzysko.5   Z rodzinką.3   Zawody.19  

button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

Znajomi

Moja stajnia

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Qbuss.bikestats.pl

Archiwum

Praca (extended) + refleksje

Wtorek, 22 marca 2011 | dodano:22.03.2011 | linkuj | komentarze(2)
Kategoria Komunikacja miejska
  dziś wykręciłem:
9.40 km
1.00 km teren
00:29 h
19.45 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Standardowo, rano do pracy (trasa dom - praca to wg bikemap 2,4 km), powrót sobie nieco wydłużyłem (7 km), jeżdżąc sobie po mieście i zaliczając wizytę w parku paprocańskim, co łącznie 9,4 km czyni.
Jechałem Magnumem, nie mam w nim licznika i km liczę z bikemap, a czas podaję orientacyjnie wg zegarka.

I przy okazji naszły mnie przemyślenia co do Magnuma. Mógłby być z niego dobry rower komunikacyjny, tylko musiałbym w nim trochę pozmieniać, a środków - jak zwykle - brak. Zmiana opon na wąskie (te terenowe 2,1 na zakrętach hałasują jak młot Thora), wymiana linki przerzutki (tylna nie redukuje poniżej 4. przełożenia), hamulce też możnaby wymienić, pseudoamor JFC na jakiegoś sztywniaka... sporo przeszedł ten rower, w ogóle kiedyś o niego nie dbałem, a jeździ i nie zawiódł mnie. Nie ma to jak rama ze stali chromo-molibdenowej i trwały napęd Altusa :) Może na dzień dziecka poproszę rodziców o prezent:P, chyba że nieoczekiwanie interes mi się rozkręci.

Czasówka

Poniedziałek, 21 marca 2011 | dodano:21.03.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
22.43 km
1.50 km teren
00:51 h
26.39 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Po pracy - możliwie szybko na Łysinę i powrót. Starałem się wykręcić jak najlepszą średnią w normalnych warunkach drogowych. Wyszło całkiem dobrze, choć celowałem w 27 km/h. Nie jest źle, to dopiero początek sezonu. Jak wróciłem to jednak czułem zmęczenie mimo krótkiego dystansu.

Praca

Poniedziałek, 21 marca 2011 | dodano:21.03.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Komunikacja miejska
  dziś wykręciłem:
4.80 km
0.00 km teren
00:14 h
20.57 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Dom - praca - dom. Mimo przymrozku rano, dzień dość ciepły.

Bojszowy

Niedziela, 20 marca 2011 | dodano:20.03.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
29.09 km
0.00 km teren
01:09 h
25.30 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
2 dni temu spadło sporo paskudnego, mokrego śniegu, więc wolałem nie pakować się do lasu. Pojeździłem trochę asfaltem. Wyszła w sumie całkiem niezła średnia.

Praca

Wtorek, 15 marca 2011 | dodano:15.03.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Komunikacja miejska
  dziś wykręciłem:
6.20 km
0.00 km teren
00:18 h
20.67 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
17 stopni na plusie, kto da więcej :P?
Kurs do pracy, potem NFZ. Dziś jechałem ścieżką wzdłuż al. Niepodległości, później al. Bielskiej. Właśnie. Ścieżki rowerowe - jedna z niewielu rzeczy (przynajmniej w Tychach), którą za komuny projektowano lepiej niż teraz. Otóż wykonywano je z asfaltu. Fakt, że jakości podłej, ale z asfaltu. Dziś jakiś zjebany głupek wpadł na pomysł, żeby układać kostkę.

Po okolicy

Poniedziałek, 14 marca 2011 | dodano:14.03.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
22.34 km
4.50 km teren
00:56 h
23.94 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Dziś pogoda jak w kwietniu albo maju, słońce, ciepły wiatr, który późnym popołudniem przywiał chmury; ma trochę popadać, ale wcale się nie oziębiło. Nawet teraz, po 18 temperatura wynosi 16 stopni. W zasadzie dziś w ciągu dnia spokojnie można było jechać w krótkich spodenkach. A jak popada trochę to zacznie rosnąć świeża trawka i w ogóle będzie pięknie.

Trasa: trochę po lasach za Cielmicami (do krzyża), potem tereny przemysłowe, Paprocany i dom.

Muchowiec, błoto i ludzka głupota

Sobota, 12 marca 2011 | dodano:12.03.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
50.09 km
10.00 km teren
02:19 h
21.62 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Dziś już ciepło, całkiem wiosennie. Pojechałem na Muchowiec, ale w lasach było tyle błota, że wracałem jadąc gdzie się dało asfaltem. Tam gdzie droga jest nasłoneczniona jest nieźle, ale w cieniu gdzieniegdzie leży paskudne błoto. Najgorzej jest tam, gdzie z drogi korzystają ciężkie maszyny leśne. Zalwiska leśne w zasadzie jeszcze skute lodem.


Marcowe błotko © Qbuss



Lodowy las © Qbuss



Wycieczka całkiem udana, choć czuję nogi:)

Jeszcze w Tychach, tuż przed przejazdem kolejowym bodaj na ul. Jeżynowej (dojazd do działek), wyprzedził mnie Fiat Siena, zwolnił i wjechał na tory mimo, że migały światła. Z lewej i prawej jednocześnie nadjeżdżały pociągi, kierowca musiał je widzieć bo widoczność tam jest dobra. Ten jadący z lewej wjechał na przejazd dosłownie 5-7 sekund po tym jak auto przejechało przez tory. Zrobiło mi się słabo. Jakim kretynem trzeba być, żeby zrobić coś takiego? Niewiele zabrakło, a koleś (kobieta?) dostałby nagrodę Darwina.

Idzie wiosna

Środa, 9 marca 2011 | dodano:09.03.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
20.97 km
6.00 km teren
00:54 h
23.30 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Dziś krótko, ale w inną stronę niż do tej pory: Żwaków, Wilkowyje, Wyry, Żwaków i dom. Temperatura ok. 9 stopni na plusie, pięknie świeci słonko, ale wszystko psuje ten pieprzony wiatr. W lasach sucho, choć gdzieniegdzie leży jeszcze trochę lodu.

Lędziny

Sobota, 5 marca 2011 | dodano:05.03.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
40.83 km
7.00 km teren
01:50 h
22.27 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Pierwsza "dłuższa" trasa w SPD. I pierwszy kontakt z błotkiem w tym roku - dobrze że coś mnie tknęło i do Centuriona przymocowałem błotniki. Padło na Lędziny przez Bieruń Stary i Górki, powrót do domu przez Bieruń, Urbanowice, Cielmice, Paprocany. Jak to ostatnio bywa, do domu jechałem z wmordęwindem. Kurde, czemu jak robi się cieplej to musi wiać?

Praca

Piątek, 4 marca 2011 | dodano:04.03.2011 | linkuj | komentarze(2)
Kategoria Komunikacja miejska
  dziś wykręciłem:
8.00 km
0.00 km teren
00:23 h
20.87 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Dom – praca – dom, powrót trasą bardzo okrężną przez park północny, park niedźwiadków i ścieżką rowerową wzdłuż al. Bielskiej (ścieżka prowadzi przez całe Tychy w osi północ-południe). Jechałem ją pierwszy raz na takim długim odcinku, wyłożona kostką niefazowaną, jechałoby się po niej całkiem nieźle, gdyby nie wybrzuszenia na powierzchni - pewnie przez korzenie drzew posadzonych wzdłóż alei. Ale i tak dobrze, że jest. Od teraz chyba będę celowo nadrabiał drogi do pracy i jeździł tamtędy.