Informacje



Jestem avatar Qbuss z miasta Tychy i nie lubię deszczu.
57297.50 km wszystkie kilometry
4297.14 km (7.50%) w terenie
87d 01h 58m czas na rowerze
26.78 km/h avg

Kategorie

Komunikacja miejska.138   Na góralu.496   Na szosie.586   Najciekawsze.7   Orbitrek.24   Serwis.23   Test.5   Towarzysko.5   Z rodzinką.3   Zawody.19  

button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

Znajomi

Moja stajnia

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Qbuss.bikestats.pl

Archiwum

Praca

Wtorek, 7 kwietnia 2009 | dodano:07.04.2009 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
52.62 km
3.00 km teren
02:24 h
21.93 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Do pracy i powrót.

Pszczyna

Sobota, 4 kwietnia 2009 | dodano:05.04.2009 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
42.21 km
21.00 km teren
01:56 h
21.83 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Klasyczna, obowiązkowa wiosenna trasa

Na sen

Wtorek, 31 marca 2009 | dodano:01.04.2009 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
14.02 km
4.00 km teren
00:46 h
18.29 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Wieczorne krótkie kręcenie się po okolicy. Trochę terenu, trochę asfaltu. Niebo było bezchmurne, wszystkie gwiazdy iksiężyc pięknie odbijały się w jeziorze Paprocańskim. Szkoda że nie miałem aparatu.

Wiosna!!!

Sobota, 28 marca 2009 | dodano:28.03.2009 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
60.11 km
27.00 km teren
03:02 h
19.82 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
No kurcze wreszcie pogoda jak przystało na końcówkę marca. Temperatura w okolicy 15 stopni zachęca do dłuższej wyprawy. Szkoda tylko że cholernie mocno wiało. Objeździłem trasy na północ od Tychów, zahaczyłem w Katowicach o Muchowiec, staw Janina na Giszowcu, Murcki, dalej zjazd ze wzgórza Wandy, Lędziny, Urbanowice Cielmice i do domku. Oby tylko taka aura się utrzymała. Zimo... spier*****.

Ciepło

Sobota, 21 marca 2009 | dodano:21.03.2009 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
39.05 km
9.00 km teren
01:58 h
19.86 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Pierwszy dzień wiosny, w słońcu to może nawet i z 5 stopni było... mam nadzieje że pogoda wnet się zmieni...
Dziś wypad do Bierunia, dalej objazd Paprocan i do domu.

W błocie

Niedziela, 15 marca 2009 | dodano:16.03.2009 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
24.15 km
11.00 km teren
01:18 h
18.58 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Lasy Kobiórskie, obszar rezerwatu „Babczyna Dolina”. Padał deszcz skutkiem czego do domu wróciłem uwalony jak po kąpieli błotnej. Głupi, wybrałem się na rowerze bez błotników.

Łysina

Sobota, 14 marca 2009 | dodano:15.03.2009 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
25.44 km
0.00 km teren
01:06 h
23.13 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Króciótki wypad na Łysinę na świeżo odebranym z serwisu rowerku.

Idzie wiosna

Niedziela, 8 marca 2009 | dodano:09.03.2009 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
46.00 km
19.00 km teren
02:31 h
18.28 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Idzie wiosna, choć niepewnie stawia swe pierwsze kroki. Akurat dziś się wypogodziło i można było trochę poszaleć. W lasach pełno wody i błota, ale aż miło pomyśleć że za jakiś czas wszystko się osuszy, przyjdą ciepłe dni...

Dziś kręciłem się po lasach murckowskich.

Na luzie

Niedziela, 22 lutego 2009 | dodano:22.02.2009 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
18.50 km
10.00 km teren
01:09 h
16.09 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Dziś króciótko, na luzie: wypad do Wilkowyj, dalej lasami do Żwakowa, trochę szwendania się po lasach i do domu.

Mitręgówka

Sobota, 21 lutego 2009 | dodano:21.02.2009 | linkuj | komentarze(2)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
39.50 km
24.00 km teren
02:20 h
16.93 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Rower mój jedzie dalej, gdzieś tam... chciałoby się rzec, parafrazując tekst jednaj z ballad Kata. A dziś zawiózł mnie w teren lasów kobiórskich, gdzie min. zaliczyłem pierwszą w tym roku glebę. Niektóre leśne drogi pożarowe były rozjeżdżane klika dni temu i były przykyte warstwą świeżego śnieżnego puchu, kóry zakrywał zamarznięte lodowe koleiny. Wjechałem w taką i próba wyjazdu skończyła się glebą. Skończyło się na drobnym otarciu prawej nogi. W ogóle jazda była miejscami cholernie ciężka, ale jak to mówią starożytni górale, dobry koń to i w błocie pociągnie, czy jakoś tak :-)



Drzewo © Qbuss



Samotny dom © Qbuss



Kapliczka © Qbuss