Informacje



Jestem avatar Qbuss z miasta Tychy i nie lubię deszczu.
57297.50 km wszystkie kilometry
4297.14 km (7.50%) w terenie
87d 01h 58m czas na rowerze
26.78 km/h avg

Kategorie

Komunikacja miejska.138   Na góralu.496   Na szosie.586   Najciekawsze.7   Orbitrek.24   Serwis.23   Test.5   Towarzysko.5   Z rodzinką.3   Zawody.19  

button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

Znajomi

Moja stajnia

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Qbuss.bikestats.pl

Archiwum

Wycieczka do Katowic-Muchowca. Udana :-)

Niedziela, 20 lipca 2008 | dodano:22.07.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
52.40 km
20.00 km teren
02:41 h
19.53 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Wycieczka do Katowic-Muchowca. Udana :-)

Krótki wypad w las i nie

Środa, 16 lipca 2008 | dodano:22.07.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
35.63 km
16.50 km teren
01:36 h
22.27 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Krótki wypad w las i nie tylko... w okolicach Kobióra

Piękną sobie pogodę wybrałem

Piątek, 4 lipca 2008 | dodano:04.07.2008 | linkuj | komentarze(2)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
41.51 km
5.00 km teren
01:47 h
23.28 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Piękną sobie pogodę wybrałem na przejażdżkę, nie ma co. Mocny wiatr, deszczyk trochę popadał, ale wreszcie "zaliczyłem" wjazd na murckowską hałdę :)













Widok z hałdy na moje miasto (Tychy):




Widok w kierunku Katowic – Kostuchny:


Wjazd na wzgórze Wandy (trasa

Wtorek, 1 lipca 2008 | dodano:04.07.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
42.06 km
10.60 km teren
01:54 h
22.14 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Wjazd na wzgórze Wandy (trasa przez Lędziny), powrót do domu przez Murcki, Podlesie i Mąkołowiec.

Króki wypad do lasu –

Poniedziałek, 30 czerwca 2008 | dodano:01.07.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
21.00 km
9.00 km teren
00:58 h
21.72 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Króki wypad do lasu – trzeba się trochę rozruszać po przerwie

Do pracy na rowerku...

Piątek, 20 czerwca 2008 | dodano:01.07.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
51.44 km
3.00 km teren
02:26 h
21.14 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Do pracy na rowerku...

Do pracy i z powrotem.

Środa, 18 czerwca 2008 | dodano:18.06.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
51.77 km
2.80 km teren
02:30 h
20.71 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Do pracy i z powrotem. Podczas drogi powrotnej licznik pokazał mi pierwszy 1000 km przejechany na nowym rowerze (Centurion Backfire 300, wcześniej był toporny Magnum 200 MS), czyli pierwsze 1000 km odkąd zacząłem "poważniej" jeździć. Jestem z siebie dumny, ale bynajmniej nie zamierzam na tym skończyć :)

Niedzielna wyprawa: przez Żwaków

Niedziela, 15 czerwca 2008 | dodano:17.06.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
43.48 km
21.50 km teren
02:03 h
21.21 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Niedzielna wyprawa: przez Żwaków na Gostyń, dalej Orzesze – Zgoń, szlakiem żółtym do Mitręgówki, później trochę wałęsania się po lasach, Kobiór i do domu na obiad :)

Dziś do pracy na rowerku.

Piątek, 13 czerwca 2008 | dodano:13.06.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
51.22 km
3.00 km teren
02:32 h
20.22 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Dziś do pracy na rowerku. Tychy - Katowice Józefowiec i z powrotem. Nawet nie było źle, choć z powrotem zerwał się wiatr wiejący nie w tą stronę, w którą powinien... W sumie 51,22 km.

Wieczorna wycieczka –

Wtorek, 10 czerwca 2008 | dodano:11.06.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
35.06 km
21.40 km teren
01:38 h
21.47 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Wieczorna wycieczka – ze względu na niemiłosiery upał w ciągu dnia. Wyjazd po 19, powrót koło 21. Trasa: do Kobióra, później lasami do Mitręgówki (szlak niebieski), dalej żółtym szlakiem przez Zgoń i z powrotem do Kobióra i do domu. Piękne widoki - zachodzące słońce i zapadający zmierzch... szkoda że nie wziąłem aparatu...