Informacje



Jestem avatar Qbuss z miasta Tychy i nie lubię deszczu.
57297.50 km wszystkie kilometry
4297.14 km (7.50%) w terenie
87d 01h 58m czas na rowerze
26.78 km/h avg

Kategorie

Komunikacja miejska.138   Na góralu.496   Na szosie.586   Najciekawsze.7   Orbitrek.24   Serwis.23   Test.5   Towarzysko.5   Z rodzinką.3   Zawody.19  

button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

Znajomi

Moja stajnia

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Qbuss.bikestats.pl

Archiwum

RM Rajcza Tour

Sobota, 19 września 2015 | dodano:30.09.2015 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie, Zawody
  dziś wykręciłem:
102.63 km
0.00 km teren
03:32 h
29.05 km/h
76.11 vmax
*C
177 HR max( 89%)
158 HR avg( 80%)
2003 m 2206 kcal
Rajcza Tour, czyli pożegnanie sezonu. Postanowiłem pożegnać się w ładnym stylu i korzystając z dobrej formy po Chorwacji pojechać jak najlepiej. 


Na początek standard: pobudka 5:30, ciemno, mokro, chce się tylko wracać do łóżka. Ale nie dziś. Kawa, solidne śniadanie, rower do auta i w drogę do Rajczy. Po drodze nie pada, ale nisko wiszące chmury nie wróżą niczego dobrego. Drogi mokre lub wilgotne, czyli typowa pogoda „rajczańska”. Dojeżdżam  trochę po 8, jeszcze zajadam makaron, potem zbieram się, pompuję koła. Po napompowaniu przedniego urywam wentyl, bo końcówka pompki nie chciała z niego zejść. Ładny początek! Szybko zmieniam dętkę, ale nie mam już zapasu. W końcu ratuje mnie kolega, który stał obok — dzięki wielkie! Teraz już zostaje mi tylko spokojna rozgrzewka w stronę przełęczy Glinka. Gdy zjeżdżam, do startu zostaje tylko kilka minut i miejsce jest tylko z tyłu sektora. 3, 2, 1 i start. Przechodzę ile się da do przodu, przed rozpoczęciem stromego podjazdu pod Glinkę jestem już na niezłej pozycji. Szybki zjazd i od razu formuje się „moja” grupa. Tempo raczej szybkie, choć mogło być szybciej, ale nie podkręcam, bo cały wyścig jeszcze przede mną. Jedziemy równo w grupie aż do wrednego podjazdu pod Ochodzitą. Gdy zaczyna się brukowany odcinek, grupa jest po solidnej selekcji, co jakiś czas dochodzimy pojedyncze osoby, które odpadły z grupy przed nami. Dalej strome i szybkie zjazdy, szkoda że jakość asfaltu jest miejscami kiepska. Dobrze, że droga szeroka i ruch mały.


Później jedziemy wąskimi drogami przez las, nie znam tych okolic, więc jadę za zawodnikami przede mną. Grupy już nie ma, jedziemy pojedynczo w kilkunasto-/kilkudziesięciometrowych odstępach, ja mniej więcej w środku. Kolejne strome podjazdy zrobiły swoje. Zaczynają boleć mnie plecy, nie wiem gdzie jesteśmy, a do mety jeszcze ze 30 km. Grupa ponownie częściowo zjeżdża się gdzieś na Słowacji, ale jest nas tylko kilku. W pewnym momencie rozpędzeni na długim zjeździe przeoczamy strzałkę w lewo, na szczęście ktoś z tyłu zawołał, ale zanim wyhamowaliśmy i wróciliśmy chwilka minęła. Do granicy jest cały czas w górę i po tragicznym asfalcie. Znów selekcje i do Polski wjeżdżam sam. Nie mam siły, by dogonić tych przede mną, choć widzę ich na prostych odcinkach. Za mną dostrzegam 2 osoby, odpuszczam więc i podpinam się do nich. I tak jedziemy do końca — równiutko, na zmiany. Ostatecznie odjeżdżam jeszcze kolegom na jakiś kilometr przed metą. I koniec! Sprawdzam wyniki - 59. w open i 20. w kategorii, jak na mnie to świetna lokata. Szybki posiłek na bufecie i długi, 13-kilometrowy zjazd do centrum Rajczy. Teraz dopiero częściowo przemoczony czuję, jak jest zimno. 


Koniec sezonu. Pożegnałem do w dobrym stylu. Teraz już tylko roztrenowanie. Amen.

Rajcza Tour — rozgrzewka + rozjazd

Sobota, 19 września 2015 | dodano:19.09.2015 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
32.00 km
0.00 km teren
h
km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Rozgrzewka przed Rajcza Tour i „rozjazdowy” powrót z mety do centrum Rajczy. Wyścig opisze jutro, teraz idę walnąć browara i spać. Dawno nie miałem takich zakwasów jak teraz :)

Wprowadzenie

Piątek, 18 września 2015 | dodano:18.09.2015 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
34.27 km
0.00 km teren
01:14 h
27.79 km/h
52.73 vmax
*C
181 HR max( 91%)
133 HR avg( 67%)
302 m 607 kcal
Ostatni raz przed wyścigiem. Raczej spokojnie plus podjazd pod pomnik w Łaziskach. Będzie co ma być!

Miedźna

Środa, 16 września 2015 | dodano:18.09.2015 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
51.16 km
0.00 km teren
01:34 h
32.66 km/h
56.79 vmax
*C
172 HR max( 87%)
145 HR avg( 73%)
240 m 883 kcal
Z Darkiem i Krzychem. Dziś wytrzymałościowo. Oderwałem się od nich w Bojszowach, oni pojechali dalej.

Podlesie

Wtorek, 15 września 2015 | dodano:18.09.2015 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
38.63 km
0.00 km teren
01:17 h
30.10 km/h
58.14 vmax
*C
185 HR max( 93%)
142 HR avg( 72%)
275 m 706 kcal
Spokojnie i krótko. Dwa podjazdy pod górkę z Podlesia w stronę Mikołowa.

Bieruń, Jedlina

Poniedziałek, 14 września 2015 | dodano:15.09.2015 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
40.93 km
0.00 km teren
01:17 h
31.89 km/h
52.15 vmax
*C
182 HR max( 92%)
151 HR avg( 76%)
168 m 759 kcal
W sobotę wyścig, więc dziś króciutko, spokojnie z kilkoma przepaleniami. Serducho ładnie „wchodzi na obroty”, czuję moc. Powinno być dobrze.

Ustawka

Niedziela, 13 września 2015 | dodano:14.09.2015 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
64.77 km
0.00 km teren
02:08 h
30.36 km/h
52.15 vmax
*C
170 HR max( 86%)
123 HR avg( 62%)
220 m 925 kcal
W zasadzie tylko kawałek z ustawką, bo mam swój plan treningów i nie pasowała mi dziś długa ani ostra jazda. A jak na złość warunki do ścigania dziś idealne:  14 osób na ustawce, kilku mocnych kolarzy i trasa do Płazy. Nie może tak być co tydzień? Ja odbiłem za moście na Przemszy w lewo na Gorzów, Oświęcim i później przez Harmęże i Jedlinę do domu. Ze mną pojechały jeszcze 3 osoby wolące spokojną jazdę, więc zrobiliśmy sobie typowe grupetto. Fajnie było.

Symulacja

Sobota, 12 września 2015 | dodano:12.09.2015 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
58.98 km
0.00 km teren
01:52 h
31.60 km/h
62.01 vmax
*C
185 HR max( 93%)
155 HR avg( 78%)
645 m 1165 kcal
Przyszedł czas na symulację na rundzie Łaziska, więc nie było lekko. Pojechałem na maksa, wątpię czy mógłbym wycisnąć z siebie choć trochę więcej. Na szczęście pogoda idealna do ostrej jazdy, przyjemne 20 stopni i bezwietrznie. 


Gdy zobaczyłem dane z rundy, nie chciałem uwierzyć. Mój dotychczasowy rekord to średnia 34,0 km/h. Wtedy wydawało mi się, że lepiej się raczej nie da. Dziś wykręciłem 34,9 km/h przy niemal identycznym tętnie średnim. Nie ma bata, treningi w Chorwacji przynoszą efekt. Nawet nie jestem specjalnie zmęczony.

Dane z rundy: 

Dystans: 32,21 km
Czas: 55:23 
Średnia prędkość: 34,9 km/h
Średnie tętno: 172 ud./min
Maks. tętno: 185 ud./min.


Za tydzień Rajcza Tour!

Pszczyna, Suszec

Czwartek, 10 września 2015 | dodano:12.09.2015 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
71.11 km
0.00 km teren
02:05 h
34.13 km/h
47.90 vmax
*C
168 HR max( 85%)
144 HR avg( 73%)
314 m 1165 kcal
Z Krzychem i Darkiem. Wytrzymałościówka, ale z całkiem ładną średnią. Gorzej było pod wiatr, ale z jazdą na zmiany nawet i wiatr niestraszny:)

Runda Łaziska

Wtorek, 8 września 2015 | dodano:09.09.2015 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
62.15 km
0.00 km teren
02:01 h
30.82 km/h
59.50 vmax
*C
182 HR max( 92%)
148 HR avg( 75%)
651 m 1165 kcal
Jedna runda Łaziska z Darkiem. Miała być symulacja, ale pojechałem bez przesadnej napinki: podjazdy moim tempem, później regeneracja. Czuję jednak moc na podjazdach, szczególnie, że spora część trasy była pod wiatr — pewnie efekty treningów w Chorwacji. W tym tygodniu wypada mi jeszcze jedna symulacja, pojadę wtedy sam i zrobię rundę na maksa, ciekaw jestem wyniku.