Informacje



Jestem avatar Qbuss z miasta Tychy i nie lubię deszczu.
57297.50 km wszystkie kilometry
4297.14 km (7.50%) w terenie
87d 01h 58m czas na rowerze
26.78 km/h avg

Kategorie

Komunikacja miejska.138   Na góralu.496   Na szosie.586   Najciekawsze.7   Orbitrek.24   Serwis.23   Test.5   Towarzysko.5   Z rodzinką.3   Zawody.19  

button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

Znajomi

Moja stajnia

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Qbuss.bikestats.pl

Archiwum

Interwały

Czwartek, 6 marca 2014 | dodano:06.03.2014 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
41.81 km
0.00 km teren
01:31 h
27.57 km/h
49.50 vmax
*C
187 HR max( 93%)
146 HR avg( 73%)
m kcal
Urbanowice, Bojszowy Nowe/Stare, Bieruń Stary, powrót przez Cielmice.

Żarty się skończyły, od dziś zacząłem wplatać interwały wytrzymałości anaerobowej. Łącznie 15 minut w systemie 5 x 3/3 minuty odpoczynku między interwałami. 
Cholera, ciężko było, organizm nie przyzwyczajony, ale kiedyś zacząć trzeba. Dość mocno wiało od północy, ale przynajmniej puls szybciej rósł.

Jutro jakąś przerwę wypadałoby zrobić albo lekko na siłowni.

Lędziny, Wola

Środa, 5 marca 2014 | dodano:06.03.2014 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
58.07 km
0.00 km teren
02:02 h
28.56 km/h
46.50 vmax
*C
174 HR max( 87%)
146 HR avg( 73%)
m kcal
Bieruń Stary, Goławiec (zwinięty asfalt!), Chełm Śląski, Bieruń Nowy, Jedlina, Wola, i do domu.

Dziś typowa wytrzymałość, choć trening utrudniony ze względu na ruch, braki w nawierzchni itp.:) W sumie jednak dość udany trening.

Wiosna!

Niedziela, 2 marca 2014 | dodano:03.03.2014 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
33.75 km
7.00 km teren
01:24 h
24.11 km/h
42.40 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Dziś wybitnie wiosenna pogoda, ponad 10 stopni, słonecznie, tylko wiatr wredny. Nie miałem dziś czasu na ustawkę, wziąłem Centuriona i zrobiłem sobie lekki rekonesans w terenie. Pojechałem na górkę Chełmeczki i z powrotem.


Widok z góry Chełmeczki
Widok z góry Chełmeczki © Qbuss


W lesie raczej sucho, tylko tam gdzie jeździ ciężki sprzęt jest trochę błota. Ogólnie jednak wygląda tak:


W lesie
W lesie © Qbuss


Dziś pełen luz, zresztą było tak ładnie, że szkoda byłoby się spieszyć :)


Wilamowice

Sobota, 1 marca 2014 | dodano:01.03.2014 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
85.33 km
0.00 km teren
02:58 h
28.76 km/h
47.80 vmax
*C
176 HR max( 88%)
144 HR avg( 72%)
m kcal
Samemu do Wilamowic i z powrotem. Z różnych powodów nie pojechałem z grupą o 11, ale może to i dobrze, bo zrobiłem sobie dłuuugi trening wytrzymałościowy swoim tempem. Choć z grupie wiatr by mniej dokuczał. A pogoda... piękna.

Test Friela

Środa, 26 lutego 2014 | dodano:26.02.2014 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie, Test
  dziś wykręciłem:
42.98 km
0.00 km teren
01:31 h
28.34 km/h
46.90 vmax
*C
186 HR max( 93%)
180 HR avg( 90%)
m kcal
Nie wiem, czemu kocham kolarstwo. Mięśnie bolą, brakuje tchu, przed oczami robi się ciemno i chce się zatrzymać. Ale kurde cały czas do tego wracam. Dziś przyszedł czas na kolejny test Friela. Jak ja tego nie lubię.


Nie przyniósł żadnej zmiany - Hr max = 180 bpm, tak jak ostatnio, z tą różnicą, że długo utrzymywało się na poziomie 178-179 bpm, by w ostatnich minutach wzrosnąć do 180. W ciągu 30 minut przejechałem 17,55 km, co daje średnią 35,10 km/h, czyli bez rewelacji. Ale z drugiej strony jechałem na ciężkich kołach treningowych.



Bieruń Stary

Wtorek, 25 lutego 2014 | dodano:25.02.2014 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
39.65 km
2.00 km teren
01:36 h
24.78 km/h
39.20 vmax
*C
164 HR max( 82%)
136 HR avg( 68%)
m kcal
Tak sobie. Trochę za mało intensywnie na trening wytrzymałości, za zimno, za ciemno.

Z dobrych wieści - pierwszy 1000 km na rowerze w tym roku zaliczony. W lutym! :D

Ustawka - Kozy

Niedziela, 23 lutego 2014 | dodano:23.02.2014 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie, Serwis
  dziś wykręciłem:
89.46 km
0.00 km teren
03:06 h
28.86 km/h
54.40 vmax
*C
177 HR max( 88%)
141 HR avg( 70%)
m kcal
Trasa – Kozy „małe”. Jak na nasze warunki wielki peleton dziś się zebrał, 17 osób. Część pojechała za Wilamowicami na Porąbkę, aby zrobić pętlę 110-120 km, ja z 7 osobami pojechaliśmy krótszą trasę, bo koło 14 miałem być w domu. Nie byłem. Gdy wracaliśmy, przed Wilamowicami Ryśkowi zerwała się szprycha, nie mieliśmy czym wykręcić, nie dało się jej złamać, w końcu poratował nas jakiś uprzejmy kierowca kombinerkami. A przed Jedliną Marek wpadł w dziurę i przebił dętkę. Łącznie na postojach straciliśmy chyba z pół godziny. Ale piękna, słoneczna pogoda zrekompensowała nam te drobne niedogodności.


Wymieniłem łańcuch po przebiegu 2600 km. Kaseta od nowości zrobiła już 13 000 km i nadal przyjmuje nowe łańcuchy:)

Podwieczorek :)

Czwartek, 20 lutego 2014 | dodano:20.02.2014 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
31.65 km
0.00 km teren
01:29 h
21.34 km/h
37.10 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
No i kurde nie mogło być tak wczoraj?!? Cały dzień w pracy, ale jako że dnia już znacznie przybyło, a pogoda dziś była piękna, wyskoczyłem po 17 rowerem do Republic bikes po łańcuch do szosy i później pokręcić się po mieście bez celu. Miałem dziś w planach odpoczynek po wczorajszym treningu i przedwczorajszej siłowni, więc dziś wybitnie lekkie kręcenie. Z 80% trasy przejechałem na środkowej tarczy, skupiając się na ćwiczeniu techniki pedałowania.


Ze sklepu na Żwaków, później Paprocany, tereny przemysłowe, Paprocany, na przystanek PKP w Żwakowie i do dom... klasyczny podwieczorek :)

Mokra seta

Środa, 19 lutego 2014 | dodano:20.02.2014 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
100.69 km
0.00 km teren
03:40 h
27.46 km/h
46.00 vmax
*C
175 HR max( 87%)
145 HR avg( 72%)
m kcal
Zacznę nietypowo: noż ja pierdolę!


Zrobiłem se dziś wolne w robocie, bo mi się należało. Pogoda miała być przyzwoita, więc chciałem objechać jakiś dłuższy trening. Od rana jakoś ciemno, mgliście, chłodno, ale nic, biorę lampki i w drogę: Wola, Miedźna (wieje jak cholera), Pszczyna (zaczęło się wypogadzać, wieje dalej), Suszec (z wiatrem), Mościska (tutaj objechałem trasę czasówki orzeskiej, która odbędzie się 26 kwietnia), Wyry... w Wyrach miałem 80 km i uznałem, że to mało. Skręciłem do Łazisk, ale... kap. Kap, kap. Kurna, jak ja nienawidzę deszczu. Zawróciłem, ale za późno. Rozpadało się na dobre, a do domu miałem 20 km. Te 20 km przejechałem we wrednym deszczu, do tego 2 razy spadł mi łańcuch poza blat (pierwszy raz mi się zdarzyło w Focusie), mało co gleby nie zaliczyłem. Rzucając coraz to wymyślniejsze przekleństwa założyłem łańcuch i dowlokłem się jakoś do domu. Czas wycieczki 3 godz. 40 min., mycie roweru, siebie i sprzątnięcie w domu syfu, który naniosłem 2 godziny.


Kurwa, ja ja nienawidzę deszczu.

Rozjazd

Niedziela, 16 lutego 2014 | dodano:16.02.2014 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
58.29 km
0.00 km teren
02:11 h
26.70 km/h
43.90 vmax
*C
181 HR max( 90%)
134 HR avg( 67%)
m kcal
Rozjazd po wczorajszym, choć z kilkoma mocniejszymi akcentami pod koniec.  Do Brzeszcz przez Miedźną i powrót przez Jedlinę. Wilgotno i cholernie wietrznie.