Informacje



Jestem avatar Qbuss z miasta Tychy i nie lubię deszczu.
57297.50 km wszystkie kilometry
4297.14 km (7.50%) w terenie
87d 01h 58m czas na rowerze
26.78 km/h avg

Kategorie

Komunikacja miejska.138   Na góralu.496   Na szosie.586   Najciekawsze.7   Orbitrek.24   Serwis.23   Test.5   Towarzysko.5   Z rodzinką.3   Zawody.19  

button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

Znajomi

Moja stajnia

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Qbuss.bikestats.pl

Archiwum

Samemu

Wtorek, 22 października 2013 | dodano:22.10.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
61.94 km
0.00 km teren
02:14 h
27.73 km/h
47.00 vmax
*C
167 HR max( 83%)
134 HR avg( 67%)
m kcal
Samemu - wpierw 20 km kręcąc się po Bieruniu Starym, później na 2 rundy bojszowskie i powrót przez tereny przemysłowe. Doskonale udał mi się trening, jechałem tak, jak miałem jechać, cały czas spokojnie, w tlenie. Pomagał mi w tym brak wiatru i piękna, bardzo ciepła pogoda - nigdzie nie chciało się spieszyć. Gdybym wyjeżdżał później niż przed 11, jechałbym pewnie cały „na krótko”. Wziąłem spodenki i bluzę, ale pod koniec było już mi dość ciepło.


W ogóle, gdyby nie żółte drzewa sądziłbym, że jest wiosna.

Październikowa wiosna © Qbuss



Tak - to jest Pinky Pie:) Prezent od córki. +5 do prędkości.

Detal :) © Qbuss

Niedzielna ustawka... nieco inaczej:)

Niedziela, 20 października 2013 | dodano:20.10.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu, Towarzysko
  dziś wykręciłem:
75.88 km
28.00 km teren
03:20 h
22.76 km/h
36.50 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Szosowcy byli mocno zdziwieni, gdy na ustawce pojawiłem się z Centurionem:) Ale był to celowy zabieg - w planach była bowiem wycieczka z Jackiem z naciskiem na jazdę w terenie.

Na dobrą sprawę potrafię napisać tylko, że byliśmy w Jankowicach, Pszczynie - jesienny park zamkowy jak zwykle piękny (trzeba zacząć wozić aparat lub mogłem chociaż zrobić foto komórką) - w Woli i Jedlinie. Gdy wjechaliśmy w las w Cielmicach... Jacek pokazał mi tyle nowych tras, że pogubiłbym się. A ja głupi uważałem, że okolice mam objeżdżone i nic mnie nie zdziwi. Było genialnie, zapomniałem ile frajdy daje jazda w terenie - szczególnie tym nieznanym. Rozstaliśmy się w Jedlinie, skąd Jacek wrócił do Tychów, ja pojechałem do teściów na Wolę. Spotkałem przy tym szosowców, którzy wracali z ustawki (obrali trasę na Kozy).

Później jeszcze wróciłem z Woli do Tychów, ale ściemniało się i jechałem głównie drogą, bo nie podładowałem akumulatorków w latarce i miałem tylko światła pozycyjne. Tylko kawałeczek przejechałem lasem. Swoją drogą cały czas mnie zaskakuje to, jak szybko się ściemnia - słońce schowało się już o 17:40. Nie potrafię się jakoś do tego przyzwyczaić.

Pogoda świetna: słaby wiaterek i ciepło - nawet po 18 byłem trochę zgrzany, choć miałem tylko bluzę. W lesie bardzo przyjemny chłodek :)

No i jeszcze nigdy od przesiadki na szosówkę na Centurionie nie zrobiłem ponad 70 km :)

Runda Wola

Sobota, 19 października 2013 | dodano:19.10.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
50.13 km
0.00 km teren
01:53 h
26.62 km/h
40.70 vmax
*C
167 HR max( 83%)
127 HR avg( 63%)
m kcal
Dziś już nie samemu - z Adamem i Ryśkiem. Jedna runda na Wolę. Gdy wracaliśmy w Jedlinie spotkaliśmy Henia - wrócił do jazdy po wiosennym wypadku! Pojechaliśmy do
domu razem z nim, już bardzo spokojnym tempem.

Ciepło, bezwietrznie. Fajnie.

Samemu

Czwartek, 17 października 2013 | dodano:17.10.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
55.93 km
0.00 km teren
02:02 h
27.51 km/h
42.10 vmax
*C
173 HR max( 86%)
148 HR avg( 74%)
m kcal
Bieruń Stary, Bojszowy, Jedlina, Wola, Gilowice, Międzyrzecze, Urbanowice i dom.
W Bieruniu wreszcie skończyli kłaść nowy asfalt na ul. Bojszowskiej, teraz fajnie się tamtędy jedzie.

Miał być spokojny trening w tlenie, ale wiało tak, że się kurde spokojnie nie dało. 25–27 km/h i tętno ponad 160. Wlokłem się więc jakbym jechał po bułki, a i tak średnie tętno wyższe niż ostatnio.

Dość ciepło, pogoda raczej przypomina wczesnowiosenną niż jesienną.

Back in business

Wtorek, 15 października 2013 | dodano:15.10.2013 | linkuj | komentarze(0)
  dziś wykręciłem:
50.52 km
0.00 km teren
01:50 h
27.56 km/h
47.30 vmax
*C
172 HR max( 86%)
142 HR avg( 71%)
m kcal
No, powrót na siodełko po dłuuugiej przerwie od regularnego jeżdżenia na jakiś przyzwoitszych dystansach. A powrót był to trudny, bo nie dosyć, że nie ma kondycji, to jeszcze założyłem koła treningowe (djurejsy ładnie wyczyściłem, spuściłem powietrze z dętek i schowałem w pokrowcach, w których będą odpoczywać aż do wiosny). A koła treningowe to potężne kloce — od razu czuć to przy podnoszeniu roweru, a co dopiero przy przyspieszaniu. Gdy ruszałem pod lekką górkę, to myślałem, że źle dobrałem przełożenie. Ale nie, to tylko kółka.
Do tego mają wysoką obręcz i opona się na nich nie chce ułożyć, a jej zakładanie i demontaż najczęściej kończy się skaleczeniem palców.

Może uda mi się gdzieś w weekend dłużej wyskoczyć z kumplami. Dziś jedna wydłużona pętla na Wolę i powrót przez tereny przemysłowe.

Samemu

Wtorek, 8 października 2013 | dodano:09.10.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
37.12 km
0.00 km teren
01:16 h
29.31 km/h
51.00 vmax
*C
172 HR max( 86%)
142 HR avg( 71%)
m kcal
Samemu, dziś dla odmiany do Międzyrzecza. Przynajmniej do poniedziałku znów przerwa od roweru. Szkoda, bo pogoda ładna.

Lasy

Poniedziałek, 7 października 2013 | dodano:07.10.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
24.11 km
13.20 km teren
01:03 h
22.96 km/h
37.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Trochę w lesie żwakowskim, trochę w okolicy Paprocan. Ogólnie nic ciekawego, choć pogoda była super.

Mizerny dystans, ale musiałem sobie zrobić przerwę w pracy, bo bym zasnął, poza tym jestem spragniony jeżdżenia po ostatnich długich przerwach. Już widać efekty - przytyłem 4 kg w stosunku do szczytu sezonu, a dodatkowo podczas kilkudniowych odwiedzin kumpla w Irlandii Guinnessa sobie nie żałowałem. Trza się wziąć za siebie:P

Zasadniczo Świerczyniec

Poniedziałek, 30 września 2013 | dodano:01.10.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
26.14 km
11.50 km teren
01:08 h
23.06 km/h
39.50 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Wiało niesamowicie, więc w las. Wpierw trochę po Żwakowie, bo nie bardzo wiedziałem gdzie pojechać, później przez Paprocany, do leśniczówki we Świerczyńcu i z powrotem tak samo.

Nie umiem się przyzwyczaić do tej jesiennej pogody. Wyjeżdżałem przed 18 i ładnie świeciło słonko, ale gdy wracałem było już ciemno (dobrze, że wziąłem oświetlenie) i całkiem zimno. No i gdzie ta ładna polska jesień?

Samemu

Niedziela, 29 września 2013 | dodano:29.09.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
37.41 km
0.00 km teren
01:15 h
29.93 km/h
46.30 vmax
*C
165 HR max( 82%)
144 HR avg( 72%)
m kcal
Samemu. Zamiast strzelić sobie niedzielną setkę z chłopakami na ustawce, miałem dziś tylko czas na jedną trochę wydłużoną rundę. Ech...

Wyry

Sobota, 28 września 2013 | dodano:29.09.2013 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na szosie
  dziś wykręciłem:
39.40 km
0.00 km teren
01:33 h
25.42 km/h
42.70 vmax
*C
167 HR max( 83%)
126 HR avg( 63%)
m kcal
Do Wyr z Adamem na pełnym luzie. Miło się gadało :)