Informacje



Jestem avatar Qbuss z miasta Tychy i nie lubię deszczu.
57297.50 km wszystkie kilometry
4297.14 km (7.50%) w terenie
87d 01h 58m czas na rowerze
26.78 km/h avg

Kategorie

Komunikacja miejska.138   Na góralu.496   Na szosie.586   Najciekawsze.7   Orbitrek.24   Serwis.23   Test.5   Towarzysko.5   Z rodzinką.3   Zawody.19  

button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

Znajomi

Moja stajnia

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Qbuss.bikestats.pl

Archiwum

Pętelka Tychy-Kobiór-Wyry

Środa, 25 stycznia 2012 | dodano:25.01.2012 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
31.76 km
0.00 km teren
01:18 h
24.43 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Bez rewelacji, podjazd pod dość krótką górkę w Wyrach (chyba to Wyry są) dał mi trochę w kość, forma kiepska, jak to w zimie. Raczej sucho, ale na lokalnych drogach sporo syfu. Mimo wszystko dobrze, że udało mi się dziś trochę km nakręcić. Średnia w sumie nienajgorsza, choć jechałem raczej „na luzie”.

Komunikacyjnie + podwieczorek

Wtorek, 24 stycznia 2012 | dodano:24.01.2012 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Komunikacja miejska
  dziś wykręciłem:
14.25 km
0.00 km teren
00:40 h
21.38 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Wpierw na niemiecki - przed wyjazdem, podczas pompowania kół, dętka w tylnym kole magnuma (którym miałem jechać) zrobiła mi prezent i rozerwała się przy wentylu. Miała przynajmniej 7 lat (!) i dobrze, że zrobiła to w domu, a nie w trasie. Ponieważ było sucho, a czasu na wymianę dętki nie miałem, wziąłem centuriona. Wyjechałem za wcześnie więc nakręciłem kilka dodatkowych km. Po zajęciach jeszcze pojechałem na przystanek PKP w Żwakowie i prosto do domu.

Plucha

Środa, 18 stycznia 2012 | dodano:19.01.2012 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
15.86 km
12.00 km teren
00:56 h
16.99 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Na chwilkę przed pracą pokręcić w lesie. W terenie świetne warunki do jazdy, śnieg ubity, ale zanim dojechałem do lasu już mi się zdążyło odechcieć jazdy - na asfalcie paskudna, syfiata breja. Pogoda taka sobie, zbyt mokro i ciepło.

Latarnia morska w środku lasu :)


Latarnia leśna © Qbuss



Zimowy las © Qbuss

Śniegowo-błotnie

Sobota, 14 stycznia 2012 | dodano:14.01.2012 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
20.13 km
11.50 km teren
01:09 h
17.50 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Nie wiem co mnie skusiło, by dziś pojeździć. Liczyłem na piękną zimową scenerię w lasach, ale jest zbyt ciepło i zastałem tylko paskudne, lepkie błoto. Na dodatek nie chciało mi się przepinać błotników do magnuma i jechałem centurionem. Efekt - napęd cały do czyszczenia jeśli nie chcę go zbyt wcześnie zużyć, a ciuszki do prania.

Była też pierwsza gleba w tym roku, gdy najechałem wzdłużnie na przykryty śniegiem krawężnik, na szczęście nikt nie widział. Zgubiłem przy okazji tylną lampkę, ale wracając z lasu podjechałem w miejsce wywrotki - posłusznie leżała w śniegu.

Może jutro się ochłodzi i będzie ładniej.

Wypizgatron

Czwartek, 12 stycznia 2012 | dodano:12.01.2012 | linkuj | komentarze(2)
Kategoria Komunikacja miejska
  dziś wykręciłem:
10.18 km
0.00 km teren
00:29 h
21.06 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Do pracy. Oj dawno nie dostawałem tak mocno wiatrem w mordę. Rano było znośnie, po południu koszmarnie wiało. Wiem nawet dlaczego czasem wiatr się wzmagał. Otóż dlatego, że czasem ośmielałem się „wrzucić” blat.

Wieczorem zrezygnowałem z przejażdżki i na niemiecki poszedłem z lacza.

Przemysłowa pętelka

Poniedziałek, 9 stycznia 2012 | dodano:09.01.2012 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
22.67 km
0.00 km teren
00:56 h
24.29 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
w wersji nieco wydłużonej. Pogoda paskudna, aż dziwię się sobie, że zmusiłem się do wyjścia.

Z nogą coraz lepiej, w zasadzie prawie już nie czuję bólu, a jechałem dziś ostrzej niż ostatnio.

Bieruń Stary

Sobota, 7 stycznia 2012 | dodano:08.01.2012 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
38.11 km
2.40 km teren
01:40 h
22.87 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Wreszcie jakiś normalny dzień do jazdy (w sensie: nie pada). Nawet całkiem ciepło. W Cielmicach wjechałem na leśną drogę pokrytą błotnistą mazią o konsystencji mleka w tubce - tyle z niedawnego mycia roweru i czyszczenia napędu.

Ból w kolanie nadal czuć, choć słabiej. Starałem się oszczędzać prawą nogę i jechać tempem raczej spacerowym.

Witamy rok 2012

Wtorek, 3 stycznia 2012 | dodano:03.01.2012 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
10.13 km
0.00 km teren
h
km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Pierwsze kilometry w roku 2012. Dziś luz i bardzo ciepło, nie mogłem wytrzymać i musiałem, po prostu musiałem, wypróbować nowy nabytek, wyregulować go „pod siebie” i po raz pierwszy poczuć jak to jeździ się na szosie. Założyłem SPD, dopompowałem koła. Pokręciłem trochę po osiedlu, ustawiłem siodełko. Wyjechałem na al. Sikorskiego w stronę Paprocan. I mocno nacisnąłem na pedały.

O-ja-pierdolę-jak-to-przyspiesza. O ile Centurion zbierał się całkiem szybko, Focus spowodował, że o mało co nie spadłem z siodełka. Brak jakiegokolwiek porównania.

Pokręciłem troszkę po Sikorskiego i Bielskiej. W zasadzie będę musiał od nowa uczyć się jazdy na rowerze. Focusa prowadzi się całkiem inaczej niż to, czym jeździłem do tej pory: węższa kierownica - bardzo nerwowe prowadzenie, klamkomanetki - wymagają przyzwyczajenia, trzeba unikać dziur w jezdni i mieć baczenie na inne tego typu „smaczki”.

Ale sezon zapowiada się ciekawie. Cholernie ciekawie.

Km wg bikemap, czasu nie wpisuję, bo jeszcze nie mam licznika założonego.

Okolica. Podsumowanie sezonu 2011

Czwartek, 29 grudnia 2011 | dodano:29.12.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Komunikacja miejska, Na góralu
  dziś wykręciłem:
16.96 km
4.80 km teren
00:47 h
21.65 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Na chwilę do pracy, później chciałem nabić trochę km włócząc się po okolicy, ale dość silny ból w prawym kolanie, odczuwalny już od początku, ukrócił moje plany. Pod koniec było już naprawdę źle, jechałem więc wolno na miękkich przełożeniach.

Mając powyższe na uwadze oraz uwzględniając fakt, że do końca roku pozostało raptem kilka dni, należy przyjąć, że sezon 2011 definitywnie dobiegł końca. Zakończyłem go rozjeżdżając psią kupę gdzieś na leśnej ścieżce.

Co było dobrze? Przejechałem prawie 1000 km więcej niż przed rokiem, z czego kilkaset natłukłem jeżdżąc po mieście rowerem zamiast samochodem. Mimo tego, prędkość średnia wzrosła w stosunku do zeszłego sezonu o niemal 2 km/h - zasługa SPDów jak mniemam.

Co poprawić? 4 tysiące to jednak nadal mało, w przyszłym roku, o ile żona pozwoli:), zamierzam dodać kolejny tysiączek. Za mało jeżdżenia w górach - w zasadzie tylko Leskowiec no i raz pagórkowate okolice Wadowic. Od przyszłego roku zamierzam też jeździć bardziej szosowo, a od czasu do czasu dla odprężenia w terenie.


Jeśli ktoś to czyta, to może sobie na koniec posłuchać ZZ Top:


Komunikacyjnie

Środa, 28 grudnia 2011 | dodano:28.12.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Komunikacja miejska
  dziś wykręciłem:
6.63 km
0.00 km teren
00:19 h
20.94 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Sprawunki. Wilgotno, ponuro i brzydko. Ale ciepło.