Informacje



Jestem avatar Qbuss z miasta Tychy i nie lubię deszczu.
57297.50 km wszystkie kilometry
4297.14 km (7.50%) w terenie
87d 01h 58m czas na rowerze
26.78 km/h avg

Kategorie

Komunikacja miejska.138   Na góralu.496   Na szosie.586   Najciekawsze.7   Orbitrek.24   Serwis.23   Test.5   Towarzysko.5   Z rodzinką.3   Zawody.19  

button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

Znajomi

Moja stajnia

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Qbuss.bikestats.pl

Archiwum

Komunikacyjnie

Sobota, 6 sierpnia 2011 | dodano:06.08.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Komunikacja miejska
  dziś wykręciłem:
7.80 km
0.00 km teren
00:23 h
20.35 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Spokojnym tempem do szpitala w odwiedziny. Znów niesamowita duchota, z powrotem przynajmniej lekko powiało.

Powrót do domu

Sobota, 6 sierpnia 2011 | dodano:06.08.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
43.41 km
0.00 km teren
h
km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Przeciszów - Tychy przez Dwory II (przy okazji: zawsze się zastanawiałem, czemu miejscowość nazwano „Dwory Drugie”, skoro nie ma pierwszych - chyba że są, dobrze schowane), Oświęcim, oba Bierunie, Cielmice i park Paprocański. Za mało wody wziąłem, pod Tychami było mi naprawdę ciężko.

Wiejskie klimaty cz. 2.

Piątek, 5 sierpnia 2011 | dodano:05.08.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu, Najciekawsze
  dziś wykręciłem:
54.88 km
3.20 km teren
02:08 h
25.73 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Dziś nie miałem planów na wycieczkę. Wziąłem ze sobą mapę Doliny Karpia, zakreśliłem rundę ~60 km i ruszyłem. Nadal czuć wilgoć, powietrze pełne jest pary, więc nie jechało się łatwo, tym bardziej, że trasa obfitowała w podjazdy - może nie jakieś bardzo strome, ale było ich sporo i jednak odczuwałem zmęczenie.

Przebieg trasy rejestrowałem loggerem, ponieważ po części „wymyślałem” ją na bieżąco w oparciu o mapę. Z tego powodu dość często przystawałem, lecz także dlatego, by popstrykać fotki. Bo naprawdę, okolica jest niesamowicie klimatyczna. Cały obszar nazwano „Doliną Karpia” i jest to rejon hodowli karpia znany już w średniowieczu. Wokół mnóstwo stawów i pól. Pełno ścieżek rowerowych. I spokój, którego w mieście się nie zazna.

Jedyny minus - jak dla mnie - prawie wszystkie drogi, nawet te najwęższe i najbardziej podrzędne, są wyasfaltowane. Bardziej pasowałyby tu typowe polne miedze, ale jeśli to ma przyciągnąć ludzi, to niech będzie.


Naprzód! © Qbuss



Dolina Karpia © Qbuss



Łabędzie © Qbuss



Dolina Karpia © Qbuss



Kościółek w Palczowicach © Qbuss



Widok na Beskid Mały © Qbuss



Pod koniec trasy miałem niezły zgryz: zjeżdżam sobie, pokonuję dość ostry zakręt, a za zakrętem daję mocno po hamplach z tego powodu:


Przeprawa © Qbuss



po drodze przepływała sobie dość spora rzeczka. Rozejrzałem się i nie opodal zauważyłem kładkę. Ale co tam, twardy jestem. Przejechałem, zamoczyłem sobie tylko buty. Fajne uczucie, akurat potrzebowałem trochę ochłody:)

Poniżej trasa zarejestrowana przez logger (bardzo przydatne urządzenie):



Wiejskie klimaty cz. 1.

Czwartek, 4 sierpnia 2011 | dodano:05.08.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
22.74 km
0.50 km teren
00:46 h
29.66 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Z rowerem w Przeciszowie. Do tego ładna pogoda. Dziś pętelka Przeciszów, Zator, Gierałtowiczki, Piotrowice, Przeciszów. Słońce powoli chyliło się ku zachodowi, gwarantując niezapomniane widoki. Jechałem bardzo szybko, do średniej 30 km/h niewiele zabrakło. Ale w takich klimatach... wcale nie chce się szybko jeździć.


Żniwa © Qbuss



Żniwa © Qbuss

Okolice Przeciszowa

Piątek, 29 lipca 2011 | dodano:29.07.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
17.70 km
0.50 km teren
00:47 h
22.60 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Po Przeciszowie i okolicy na rowerze żony. Czas wg zegarka, dystans wg bikemap.net. Pierwszy raz przekroczyłem próg 500 km w miesiącu. Gdyby nie deszcze byłoby sporo więcej.

Zator

Czwartek, 28 lipca 2011 | dodano:30.07.2011 | linkuj | komentarze(1)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
112.82 km
6.50 km teren
04:24 h
25.64 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Połowiczny sukces. Miał być Bogumin, ale na popołudnie zapowiadano - a jakże - obfite opady (sprawdziło się), nie miałem więc wiele czasu do dyspozycji. Ponieważ chciało mi się kąpać w błocie, dziś wybrałem asfalt. Generalnie dzisiejszy wypad to kompilacja poprzednich wycieczek. Pojechałem do Chełmu Śląskiego przez Bieruń Stary i Lędziny, dalej odwiedziłem zamek w Lipowcu (tym razem zrobiłem zdjęcie) i pojechałem do Zatora. Od Zatora moimi ulubionymi lokalnymi drogami do Przeciszowa (w Zatorze budują obwodnicę, więc trochę pobłądziłem), gdzie tradycyjnie zrobiłem sobie dość długą przerwę.

Powrót miałem zaplanowany nieco bardziej okrężną drogą, lecz zbliżające się burzowe chmury spowodowały, że skróciłem sobie go nieco. Pojechałem przez Bojszowy Stare i Świerczyniec.

Jechało się niezbyt dobrze, było niesamowicie duszno. Kondycja też nienajlepsza i - szczerze - nie wiem czy dałbym radę wykonać zamierzony plan. Od 70 kilometra czułem zmęczenie w nogach, co przy wcześniejszych setkach mi się raczej nie zdarzało. Za to nazajutrz jakoś nie czułem bólu nóg:)


Wilgoć widać na zdjęciu. Ale bocianom chyba nie przeszkadza.


Bociania uczta © Qbuss



Zamek w Lipowcu

Zamek Lipowiec © Qbuss



Ech, wiejskie klimaty. Uwielbiam to :)


Wiejskie klimaty © Qbuss



Trasa z loggera:



Po okolicy

Środa, 27 lipca 2011 | dodano:27.07.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Na góralu
  dziś wykręciłem:
17.82 km
0.00 km teren
00:44 h
24.30 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Kiepsko. Od dłuższego czasu leje, a jak na złość mam teraz sporo wolnego czasu. Na jutro miałem dość ambitne plany, ale też ma padać (choć już mniej) więc chyba muszę przełożyć. Poza tym jakoś chyba mi kondycja siadła trochę, a może to przez wszechobecną wilgoć.
Po południu przestało padać, wieczorkiem zrobiłem sobie krótką przejażdżkę, zahaczyłem o Paprocany i potem wykręciłem przemysłową pętelkę, ale w kierunku przeciwnym niż zwykle. W jeziorze Paprocańskim wody dużo, w Gostynce też więcej niż zwykle, ale w normie - aż dziw, bo deszczu spadło w tym tygodniu naprawdę sporo.

Wieczorem nawet słońce na chwilę wyszło :)

Staw © Qbuss

Do Oświęcimia

Sobota, 23 lipca 2011 | dodano:24.07.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Komunikacja miejska
  dziś wykręciłem:
27.40 km
0.00 km teren
01:02 h
26.52 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Jechałem rowerem żony, zawieźć jej go do Oświęcimia (docelowo Przeciszowa, ale od Oświęcimia już w samochodzie), powrót komunikacją miejską dnia następnego. Czas jazdy wg czasu rzeczywistego (wyjazd 18:07, dojazd 19:09), długość trasy wg bikemap.

Komunikacyjnie

Sobota, 23 lipca 2011 | dodano:24.07.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Komunikacja miejska
  dziś wykręciłem:
7.76 km
0.00 km teren
00:23 h
20.24 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Po mieście

Praca

Środa, 20 lipca 2011 | dodano:20.07.2011 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Komunikacja miejska
  dziś wykręciłem:
10.87 km
0.00 km teren
00:29 h
22.49 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Rano do pracy. Ok. 10:30 nastąpiła awaria linii SN i cała najbliższa okolica, włącznie z sygnalizacją świetlną na skrzyżowaniach, została pozbawiona prądu. Pojechałem więc do rowerowego po osłonę na ramę i podkładkę pod mostek. Gdy wróciłem okazało się, że prądu nie będzie do ok. 14, więc olałem całą sprawę i pojechałem „popracować” do domu.